sobota, 26 lipca 2014

Zimowa opowieść – ABC baśniowych wątków

Nowy film Akivy Goldsmana powstał na podstawie powieści Marka Helprina o tym samym tytule z 1983 roku. Jak już nie raz nie dwa pisałam ostatnio większość filmów w głośnej obsadzie jest na podstawie czegoś (książki, komiksu, gry, kontynuacją prequelem, spin-offem. Mam wrażenie, że ostatnio nowe scenariusze pisze tylko Woody Allen i Tarantino). Nie dziwi sięgnięcie po kolejną mało znaną powieść (no przynajmniej w Polsce) sprzed ponad dwudziestu lat. Dziwi jednak jak można było nie wykorzystać potencjału, który (jak się zdaje) tkwił w tej opowieści.



A jeśli Dawno, dawno temu na niebie nie było gwiazd? Jeśli gwiazdy nie są tym czym myślimy?

  • Zimowa opowieść rozpoczyna się jak każda baśń od słów „dawno, dawno temu” i żongluje najbardziej znanymi nam baśniowymi elementami.
  • Mamy złodzieja, sierotę którego znaleźli rybacy w malutkiej łódeczce City of justice (Wątek sieroty. Nie trzeba chyba przypominać innych „kultowych sierot”?).
  • Peter Lake (Colin Farrell) jest bardzo utalentowanym złodziejem, ma jednak dobre serce i postanawia odejść od grupy przestępczej (bohater o złotym sercu).
  • Nie chce mu na to pozwolić jego były szef Pearly (Russel Crowe). Pearly ściga Petera by nie pozwolić mu wypełnić jego przeznaczenia. (Mimesis głównego bohatera. Typowy z blizną na twarzy i zachrypniętym głosem).
  • Żyją w Mitycznym Nowym Yorku, gdzie przeznaczeniem Petera jest wypełnić jego „cud”. (wątek przeznaczenia).
  • W trakcie pościgu na ratunek Peterowi przybywa biały koń (gdzie następuje scena pokłonu przed zwierzęciem i jego ujarzmienia a Peter staje się „rycerzem na białym koniu” mającym ratować białogłowę).
  • Peter poznaje piękną jednak bardzo chorą dziewczynę rudowłosą Beverly (Jessica Brown Findlay) i zakochują się w sobie od pierwszego spotkania (miłość od pierwszego wejrzenia naznaczona fatum śmierci i rozłąki).
  • Beverly jest piękna i niewinna, ma zaledwie 21 lat i nigdy jej nie całowano (uosobienie cnót), ma pokój na dachu budynku gdzie jest najniższa temperatura (księżniczka uwięziona w najwyższej komnacie w najwyższej wieży) i akceptuje swój los starając się cieszyć z tego co jest jej dane nim umrze.


Życie jest jak wielki taniec a każdy ma w nim swoje role. A kiedy wypełnimy swoje zadanie czy to po jednym życiu czy po tysiącu unosimy się do nieba i stajemy się gwiazdami*

*Parafraza z Szekspira?  (Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają)

  • Beverly patrzy w gwiazdy i wymienia sobie znane konstelacje: Kastor, Pollukus, Kapella, Perseusz, Kasjopea by się uspokoić i obniżyć trawiąca ją przez chorobę gorączkę. (mantra, magiczne zaklęcie)
  • Peter wdrapuje się do domu Beverly po linie na najwyższe piętro (kłania się wątek z Roszpunki i Śpiącej królewny … w najwyższej wieży…) i zastaje zatopioną w grze na pianinie Beverly (tuż po kąpieli).
  • Pearly robi wszystko by rozdzielić zakochanych.
  • Pojawiają się wątki balu, trucizny, łoża śpiącej królewny, utraty pamięci, symbolu miłości, (kwiatek) poszukiwania własnej tożsamości, odkrycia innego znaczenia własnego przeznaczenia, ostatecznej walki pomiędzy dobrem a złem, pocałunku przywracającego do życia.
  • Film obfituje w sentencje i baśniowe motta:


Gdy traci się prawdziwą miłość życie może stracić sens. Zostajemy bez celu, ale wciąż możemy go odnaleźć. Możemy dopiero odkryć przeznaczenie A raz na bardzo długi czas podróż ku przeznaczeniu może pokonać nawet czas


Sięgnięcie po wątki znane nam z baśni miało ogromny potencjał. Początek filmu jest bardzo dobry, ponieważ obfituje w dobrze nam znane motywy. Scena poznania się Beverly i Petera jest słodka, niewinna, przez co niezwykle udana bo tak „baśniowa” (Beverly proponuje złodziejowi jak normalnemu gościowi herbatę).
Russell Crowe gra właściwie znakomicie niezwykle stereotypowo czarny charakter (zachrypły głos, brutalny, bezwzględny zaślepiony gniewem i zdeterminowany by osiągnąć swój cel), i właściwie w kolejnym filmie chętnie zobaczyłabym go w roli „Schwarz charakteru”.
Pojawienie się Willa Smitha w roli „sędziego” z równie zachrypłym głosem sprawia raczej pozytywne wrażenie, chociaż wydaje się być on obsadzony w tej roli na siłę do tego stopnia, że ma się odczucia, że pojawia się on akurat w tej roli dla żartu (a film zdecydowanie nie ma wymiaru humorystycznego, a tragiczny w swej wymowie).

Dlaczego ten film nie jest udany?

Pierwszym błędem było tu obsadzenie Collina Farrella w roli młodego chłopaka-złodzieja (bo chyba Peter poznający Beverly miał być młodym chłopakiem?). Niestety niezwykle rażąca jest różnica wieku głównych „zakochanych” bohaterów. Nieprzekonywujące są nawet te dobrze zagrane miłosne spojrzenia jeśli widzimy prawie czterdziestoletniego Collina Farrella (aktor ma 38 lat) który w filmie ma uchodzić za dwudziestolatka zakochującego się w 21 letniej Beverly (którą gra nieco ponad dwudziestoletnia Jessicę Brown i jej kreacja niewinnego dziewczęcia jest przekonywująca [aktorka ma 24 lata]). Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem filmie byłoby pozostawienie Farrellowi do odegrania roli w jedynie drugiej części filmu, zastępując go jakimś młodszym aktorem na początku. Szkoda bo Farrell zagrał dobrze (akcent prostego chłopaka w rozmowie z Beverly).

Film jest zbyt monotonny i rozwleczony. Zdecydowanie podjęto zbyt wiele wątków, gdzie tropy, kto jest naprawdę kim (Sędzia, Pearly, postać mężczyzny który ma dług u Pearly`ego) i zasady rządzące w świecie przedstawionym (podział na granice) są przedstawione zbyt pobieżnie (a wątki ciekawe). Z pewnością w książce (której nie czytałam. Może dla osób które czytały powieść film byłby bardziej przystępny) było to lepiej wyjaśnione i rozwinięte, jednak w filmie zabrakło na to czasu, więc rozsądniej by było dokonać jakiegoś wyboru z szerokiej puli podjętych wątków. Jest mnóstwo pojedynczych kwestii, które nie zostały wyjaśnione, więc w ogóle niepotrzebnie wspomniane (blizna Pearly`ego, ojciec Beverly czyta ”Krótką historię czasu”, wykorzystanie krwi prawiczka do wywołania wizji i wiele innych).
Druga cześć filmu jest zdecydowanie zbyt nużąca i rozwleczona. Kolejne elementy historii pojawiają się jedne za drugimi by jak najszybciej doprowadzić bohaterów do zaplanowanego końca historii. Czasami mniej znaczy więcej, a w tym filmie mamy zlepek wydarzeń, z których najwidoczniej reżyser nie potrafił odpowiednio wybrać by nadać tej historii znamiona spójności i ciągłości w niespełna 120 minutach.


Taka obsada, muzyka Hansa Zimmera (wielokrotnie nominowany do Oscara), ale nieumiejętne wykorzystanie historii. Uwielbiam takie filmy, ale tu za dużo było tego wszystkiego z czego połowa nie miała w filmie uzasadnienia. Tylko 6/10.

SPOILER-ZAKOŃCZENIE

Beverly otruta umiera. Peter nie mógł jej uratować. Pearly ściga Petera. Peter nie widzi sensu życia i skacze z mostu. Pearly myśli, że Peter nie żyje. Peter wychodzi na brzeg, ale nie pamięta kim jest. Mijają lata. Peter chodzi po Nowym Yorku i wciąż nie wie kim jest. Spotyka w parku Virginię i jej córkę. Virginia pomaga Peterowi dowiedzieć się kim jest. Pearly dowiaduje się, ze Peter żyje. Okazuje się, ze rudowłosa dziewczyną, którą miał uratować Peter była córka Virgini chora na raka. Peter przypomina sobie kim jest. Dochodzi od ostatecznej walki Petera z Pearlym. Pearly zostaje zabity przez Petera. Córka Virginie słabnie, przestaje oddychać. Peter zanosi dziewczynkę na łoże królewny. Całuje ją. Dziewczynka się budzi. To był cud Petera. Peter wypełnił swoje przeznaczenie i na koniu odjeżdża w stronę gwiazd.



Zobacz też: 
Kraina lodu, czyli za co kochamy produkcje Disney`a
Filmowe wersje baśni

sobota, 5 lipca 2014

Transcendencja – granice nauki czyli mit szalonego naukowca i supernowoczesnego komputera

Najnowszy film sygnowany nazwiskiem Johneggo Deppa porusza nośne i popularne tematy od kilku dekad. Gdzie znajdują się granice nauki, czy supernowoczesne komputery mogą stać się zagrożeniem dla ludzkości i czy nigdy naukowcy nie nauczą się, że nie należy eksperymentować na sobie bo nie kończy się to dobrze? Czemu w obliczu odebrania nam najbliższej osoby granice są łamane i bohaterowie postanawiają oszukać śmierć?
Konsekwencje działań super inteligentnych maszyn mogliśmy zobaczyć Terminatorze, Matrixie i Resident Evil, rozważania na temat samoświadomości i granicy między tym co jest maszyną a co ludzkie były poruszane w I.A sztuczna inteligencja, Człowieku przyszłości. Odzwierciedlenie świadomości ludzkiej za pomocą programu mogliśmy nawet zobaczyć w najnowszym Supermanie, a problem odróżnienia programu od prawdziwej świadomości został poruszany w najnowszym filmie Spike`a Jonze`a nominowanym w tym roku do Oscara (Ona). Nie raz nie dwa widzieliśmy jak naukowcy postanawiają pomimo zakazów wypróbować na sobie najnowszy lek czy nowoczesną technologię i łamią zasady zbyt etyki i procedur wdrążając swoje teorie naukowe (Patrz Geneza Planety małp –wątek wypróbowania leku na chorym ojcu, Istota – kontynuowanie badań pomimo zamknięcia projektu, Spiderman – wątek Jaszczura i innych „przeciwników pajęczaka). Człowiek nie powinien bawić się w Boga  i przekraczać pewnych granic (kłania się mit Frankensteina).



Dlatego też fabuła Transcendencji w swych głównych ramach jest dosyć przewidywalna. Obserwujemy parę  naukowców jak i w życiu prywatnym Willa i Evelyn (Johnny Depp i Rebecca Hall) pracujących nad supernowoczesnym programem Pinn stworzonym na podobieństwo ludzkiego mózgu (sztuczna inteligencja - synapsy, przetwarzanie informacji). Gdy Will zostaje śmiertelnie postrzelony wiadomo po jak radykalne środki sięgnie Evelyn by ratować męża. Świadomość Willa zostaje przeniesiona do komputera, zdobywa dostęp do Internetu i nieograniczonych informacji, ponadto ta świadomość (a może jednak wciąż tylko program komputerowy?) potrafi przetwarzać dostępne informacje na tak zaawansowanym poziomie, że szybko rozwija teorie naukowe. Evelyn jest zaślepiona, ponieważ najbardziej zależało jej na odzyskaniu męża i nie dostrzega zagrożenia jakim może stać się Will
Schematy nie są złe i twierdzę, że lubimy oglądać wciąż to samo w jakiś sposób przekształcone. W kółko na różne sposoby możemy zastanawiać się nad istotą ludzkości. Jednak debiut reżyserski Willy`ego Pfistera jest filmem zbyt monotonnym. Widzowie, którzy spodziewali się efektów specjalnych na miarę filmów Nolana (Pfister jest autorem zdjęć do najlepszych filmów Nolana) zastaną raczej filozoficzne przemyślenia dotyczące granic i możliwości technologicznych (nie twierdzę, że banalne, ale jednak to już było) niż efekty specjalne, które będziemy mogli zobaczyć dopiero pod koniec filmu. Fabuła momentami okazuje się zbyt naiwna (ukradzione komputery i w warunkach „magazynu” przeniesienie świadomości, przez 2 lata nikt nie zaniepokoił się wniknięciem do Internetu Willa i manipulowaniem danymi choć na tacy od razu pokazał FBI jakie ma możliwości). Ponadto ponownie nie jest to film z Johnnym Deppem w którym mógłby pokazać pełnię swoich możliwości (ostatnio Johnny nie ma szczęścia do filmów Jeździec znikąd i Mroczne cienie z ostatnich lat nie odniosły ogromnego sukcesu na miarę Piratów z Karaibów). Oglądamy go głównie na ekranie monitora. Nieco więcej mogła pokazać Rebecca Hall i w roli nieco zaślepionej żony jest dosyć przekonywująca. Morgan Freeman po raz kolejny gra rozsądnego spokojnego człowieka i naukowca. Za to Cillian Murphy jest dla mnie aktorem idealnym do ról postaci do szpiku kości złych (Red Eye, Batman) i jakoś trudno uwierzyć, że tym razem jest „dobry”. Film był nieco przydługi, zbyt monotonny nieco ciekawszy w drugiej połowie, zawyżone 7/10 (głównie za wymiar filozoficzny, niejednoznaczne końcowe przesłanie i rozróżnienie na „dobrych” i „złych”), można zobaczyć, ale raczej dla fanów SF.

SPOILER-ZAKOŃCZENIE
Mijają dwa lata i Will rozwija technologie na tyle, że jest w stanie odbudowywać ludzkie komórki, leczyć. Jeden z pracowników został pobity. Will go leczy i wnika do jego mózgu, człowiek staje się częścią jego „świadomości”. Kolejni ludzie, którzy są leczeni w miasteczku staja się częścią kolektywnej świadomości. Ludzkości grozi zainfekowanie i podporządkowanie jednej maszynie. Grupa oporu, której częścią jest FBI  i grupa, która zorganizowała ataki na naukowców wcześniej (czy nikt nie pamięta, że to terroryści i to oni zabili pierwotnie Willa?) ma plan powstrzymania Willa. Evelyn w końcu dostrzega, że to co robi Will to szaleństwo i pozwala wstrzyknąć sobie wirusa, który zainfekuje cały system kiedy Will postanowi ją do siebie „podłączyć”. W wyniku ataku Evelyn zostaje ranna, Will wie, że to był podstęp jednak łączy się z nią. System zostaje wyłączony. Will i Evelyn „umierają”. Ludzkość jest pozbawiona elektroniki, Internetu. Jednak Will dokonał tez czegoś pięknego, natura dzięki niemu się odradzała. Koniec.



niedziela, 29 czerwca 2014

Co by było gdyby - czyli zestawienie filmów z wątkiem podroży w czasie



Filmy z wątkiem podróży w czasie najczęściej odpowiadają na pytanie Co by było gdyby coś zmienić/Co byłoby gdyby coś się nie wydarzyło...Filmy podejmujące wątek podróży w czasie można by podzielić na kilka kategorii. Najczęściej bohaterowie cofają się w czasie, dużo rzadziej na ekranie możemy zobaczyć wyprawy w przyszłość. Paradoksalnie cofanie się w czasie jest o wiele bardziej nośnym filmowym tematem, a filmów w których ktoś wybiera się w przyszłość jest o wiele mniej (i najczęściej w tym przypadku mamy do czynienia z wersją gdy w przyszłość wybiera się ktoś ze współczesnej perspektywy z przeszłości, a akcja filmu dzieje się w "naszej" teraźniejszości, całość fabuły opiera się na zdziwieniu przybysza z przeszłości współczesnością, szczegóły poniżej w zestawieniu). Wyprawy w przeszłość zazwyczaj występują w dwóch wariantach. Ktoś cofa się w czasie by celowo zmienić przyszłość, bądź bohater cofa się w czasie przez przypadek i zmienia drobny szczegół, a następnie musi to naprawić by historia "wróciła" na właściwy tor. Cały koncept cofania się w czasie w tym przypadku opiera się głównie na tym, że bohater wie co ma lub co powinno się wydarzyć i jego działania są determinowane ta wiedzą.  Koncept ten najczęściej wiąże się ze "spotkaniem młodszej wersji samego siebie", bądź "młodszej wersji swoich przyjaciół" i dzięki informacji z przyszłości przekonywaniu tego kogoś by pomógł nam wypełnić cel podróży. (np. X-Men, Powrót do przyszłości, Looper) Scenariusze opierające się o koncept podróży w czasie wymagają ogromnej konsekwencji oraz dbania o szczegóły, by "wszystko się zgadzało" i niestety największą słabość w tej kategorii wykazują filmy będące częścią jakiejś serii (X-Men, Faceci w czerni). Jeśli bohater X spotkał bohatera Y to dlaczego nigdy w przyszłości (innych filmach z serii) bohater Y nie wspomniał o tym? (Faceci w czerni). Jeśli bohater Y zmienił przyszłość, to jak w ogóle doszło do tego że w przyszłości cofnął się w przeszłość? (teoria kilku równoległych wersji "przyszłości" - De ja vu) Filmy, w których okazuje się, że przyszłość w której żył bohater okazuje się konsekwencją jego prób zmienienia przyszłości (np. Looper).
Ponieważ jednak są tytuły i serie filmowe, które wykorzystują kilka z wymienionych powyżej opcji, jak również filmy, które nie dosłownie są związane z wątkiem podróży w czasie (niemniej wykorzystują związany z tym motyw "ktoś wie, co ma się wydarzyć"), a w przypadku innych trudno byłoby zakwalifikować je pod jedną z kategorii, w poniższym zestawieniu prezentuję układ chronologiczny (od filmów najnowszych ku tym starszym) z odpowiednim komentarzem.

Hot Tub Time Machine 2


Kontynuacja pokręconej komedii, w której grupa przyjaciół może podróżować w czasie za pomocą jacuzzi. W filmie jest mnóstwo odniesień do oklepanych wątków związanych z podróżami w czasie. Bohaterowie wypominają Teminatora, Fringe, Loopera. Jest motyw "migania" postaci, kiedy jej egzystencja jest zagrożona. Na początku możemy zobaczyć co grupa nieudaczników zrobiła z wiedzą jaką mieli z przyszłości. Dobry motyw paradoksu i zapętlenia. Tym razem bohaterowie wybierają się w przyszłość. Przede wszystkim to jednak komedia kumpelska z poziomem żartów "klozetowym".

Na skraju jutra 2014



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości. Wariant dzień świstaka (patrz niżej Dzień świstaka)
Cage wciąż na nowo przeżywa ten sam dzień. Cofa się w czasie i posiadając wiedzę o tym co ma się wydarzyć próbuje przeżyć i zwalczyć najeźdźców. Więcej tutaj.


X-Men: Przeszłość która nadejdzie 2014


Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości.

Wolverine cofa się w czasie by powstrzymać Mistique przed zabiciem i zmienić przyszłość. Więcej tutaj

Przeznaczenie 2014



Kategoria: Cofanie się w czasie próba zmienienia przyszłości.

Pozornie film o podróżach w czasie w celu powstrzymania zamachowca bombowego. Bardziej film o paradoksie czasowym,. Czy to co się wydarzyło w przyszłości nie jest już efektem podróży w czasie? Czy przypadkiem nie musimy cofnąć się w czasie by przyszłość jaka znamy pozostała niezmieniona? Więcej tutaj.

Pierwszy raz jeszcze raz 2014



Kategoria: Cofanie się w czasie i próba zmienienia przyszłości. Wariant Dzień świstaka.

Głupiutka komedia o nastolatku. Chłopak wciąż przeżywa ten sam dzień, w którym nic mu nie wychodzi. Głupie, przewidywalne i jak w każdym tego typu filmie bohaterowi w pewnym momencie wszystko jedno co robi i wszystkich obraża ponieważ nie spotkają go za to konsekwencje kiedy dzień się "zresetuje" do czasu aż zrozumie, że pętla się zakończy wtedy, gdy zrobi tego dnia wszystko jak trzeba.

Czas na miłość 2013



Kategoria: Cofanie się w czasie i próba zmienienia przyszłości. Wariant Dzień świstaka.

Tim posiada zdolność cofania się w czasie i wielokrotnie zmienia swoje życie poprzez wprowadzanie drobnych zmian w swoim poprzednim postępowaniu. Więcej tutaj

Faceci w czerni 3 2012



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba naprawienia zmian w przeszłości by teraźniejszość nie uległa zmianie.

Kosmiczny przestępca cofa się w czasie by zabić agenta K. Agent J musi cofnąć się w czasie by go powstrzymać.Więcej tutaj.

Looper- pętla czasu 2012



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości

Bohater cofa się w czasie by zabić małego chłopca, który w przyszłości ma stać się szefem grupy przestępczej. Więcej tutaj.

Kod nieśmiertelności 2011



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości. Wariant Dzień świstaka

Bohater kilkakrotnie cofa się w czasie i próbuje powstrzymać terrorystę przed wysadzeniem pociągu. Fabularnie film nieco odbiega od standardowego schematu podróży w czasie, ponieważ Jake ma tylko kilkanaście minut na zmianę przyszłości i jego działania są niezwykle ograniczone. 

Hot Tub Time machine (Jutro będzie futro)


Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości (powrotu do przyszłości).

Grupa przyjaciół na szalonej imprezie przenosi się w przeszłość za pomocą jacuzzi. mając wiedzę z przyszłości próbują zmienić swoją przeszłość. Pokręcona kumpelska komedia. 

Zaklęci w czasie 2009



Kategoria: Cofanie się w czasie. Brak możliwości zmiany przyszłości.

Bohater cofa się w czasie, ale tego nie kontroluje. Nigdy nie wie kiedy nagle się cofnie i gdzie. Dzięki jednak tej zdolności poznaje pewną kobietę i na przestrzeni lat spotykają się choć bohater jest wtedy w różnym wieku. 

Deja Vu 2006



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości.

Bohater, policjant próbuje powstrzymać przestępcę przed wysadzeniem statku wycieczkowego. Dobry scenariusz na poziomie zazębiania się teraźniejszości ze zmianami spowodowanymi przez bohatera w przeszłości.

Krucjata w dżinsach 2006



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba powrotu do przyszłości

Pewien nastolatek przez przypadek cofa się w czasie do Średniowiecza. Staje się on częścią krucjaty dziecięcej. Wykorzystując swoją wiedzę z przyszłości pomaga dzieciom przeżyć, stajać się tym samem częścią historii.

Harry Potter i więzień Azkabanu 2004



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmiany przyszłości.

Jest to trzecia cześć serii o Harrym Potterze. Harry, Ron i Hermiona cofają się w czasie za pomocą magicznego zegarka. W przeciwieństwie do wielu innych filmów w uniwersum Harrego Pottera bohaterowie cofając się w czasie nie mogą być przez nikogo zobaczeni, wejść w interakcją z innymi bohaterami. Na poziomie jednego filmu (książki) wszystko się zgadza, ale niestety w kontekście pozostałych części wzbudza wątpliwość, dlaczego nigdy więcej nie zastosowano w kolejnych częściach tego zegarka?

Efekt motyla 2004



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości. Wariant Dzień świstaka

Bohater odkrywa, że dzięki odczytywaniu swoich zapisków w dzienniku może cofnąć się w czasie. Kilka razy zmienia swoje postępowanie w kluczowych monetach swojego życia by poprawić swoją przyszłość. Film doczekał się kolejnej części (ten sam koncept inni bohaterowie) w roku 2006 i 2009.

Oszukać przeznaczenie 2003



Kategoria: Próba zmienienia przyszłości

Nie jest to typowy film z kategorii podróży w czasie, jednak wpisuje się w schemat " bohater wie co ma się wydarzyć i próbuje zmienić przyszłość". Bohater ma wizję katastrofy samolotu, dzięki temu wysiada z samolotu i zmienia przewidziana dla niego i innych osób przyszłość. Następnie przewiduje kolejne śmierci i próbuje je powstrzymać. Nakręcono kolejne części (inne katastrofy) w roku 2003, 2006, 2009, 2011. Więcej tutaj.

Goście w Ameryce 2001



Kategoria: Wyprawa w przyszłość (postaci z przeszłości) zdziwienie nowoczesnością.

Dwóch średniowiecznych rycerzy trafia do współczesnego Nowego Jorku. Dziwią się nowoczesnym wynalazkom, techniką. Bohaterka pomaga im się zaadoptować i wrócić do przeszłości.

Kate i Leopold 2001



Kategoria: Wyprawa w przyszłość (postaci z przeszłości) zdziwienie nowoczesnością.

Angielski arystokrata z  XIX wieku trafia do współczesnego Nowego Jorku. Leopold poznaje Kate, która pomaga mu odnaleźć się we współczesności.


12 małp 1995



Kategoria: Cofanie się w czasie z przyszłości. Próba zmiany przyszłości.

Bohater przybywa z przyszłości i trafia do współczesności próbując wydarzenia, uprzedzić to, co ma się dopiero wydarzyć. Z perspektywy widza bohater przybywa z przyszłości. Nie wiemy (nie jest pokazane) jak wygląda jego przyszłość.

Dzień świstaka 1993



Bohater wciąż i wciąż przeżywa ten sam dzień w pewnym małym miasteczku. Każdego dnia zmienia jakiś szczegół, co sprawia że kolejne wydarzenia dnia toczą się inaczej. Dzięki kolejnym próbom udaje mu się zdobyć kobietę, uratować kilku osobom życie. Odpowiedź na pytanie co by było gdyby: poszedł inną ulicą, porozmawiał dłużej z napotkanym znajomym, był uprzejmy. Schemat wykorzystywany w innych filmach: odtwarzanie tych samych wydarzeń kilka razy wprowadzając do nich niewielkie zmiany postępowania.


Arytmetyka diabła 1991



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba życia w przeszłości

Bohaterka Żydówka Hanna żyje we współczesnych Stanach Zjednoczonych. pewnego dnia Hannah mdleje i budzi się w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu w 1940 roku. Bohaterka wie co ja czeka (zna historię) i próbuje jakoś przeżyć.

Peggy Sue wyszła za mąż 1986



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości.

Peggy Sue dorosła żona i matka mdleje na Balu Absolwentów. Budzi się ponownie jako nastolatka, wiedząc jak ułożyło się później jej życie Peggy postanawia zmienić swoje postępowanie i uniknąć błędów młodości.


Powrót do Przyszłości 1985-1990



Kategoria: wszystkie powyższe, źródło wszystkich powyższych!

Wzór i źródło wszystkich innych późniejszych koncepcji i sposobów manipulowania czasem. Klasyka klasyki w kategorii podróży. Marty McFly udał się w przeszłość przez przypadek i zmienił przyszłość, po czym musiał naprowadzić przeszłość na właściwe tory (przez przypadek sprawił, ze jego rodzice się nie poznali, musiał to naprawić, by on i jego rodzeństwo mogli się urodzić). W drugiej części Marty udał się do przyszłości by poprawić swoja przyszłość a w części trzeciej udał się na Dziki zachód by zmienić przyszłość w przeszłości Doktora Browna. Seria ta jest źródłem podstawowych zasad dotyczących zabawą czasem, które można dostrzec w innych filmach i serialach. Koncepcja zdjęcia i znikających/pojawiających się na nim postaci. Z tego filmu pochodzi zasada, że należy zmieniać jak najmniej w przeszłości ponieważ znacznie można zmienić przyszłość, działając w przeszłości można potem odnaleźć siebie na zdjęciach w przeszłości. Jeśli chcemy wrócić z przeszłości do przyszłości należy iść do przyjaciela i powiedzieć mu kim się jest by nam pomógł oraz wiele, wiele innych tropów i pomysłów.


Terminator 1984 - 2009



Kategoria: Cofanie się w czasie z przyszłości. Próba zmiany przyszłości.

Zła maszyna przybywa z przyszłości by zabić Sarah Connor, matkę przyszłego przywódcy ruchu oporu. Z przyszłości przybywa również żołnierz by chronić Sarah.  Jest to sytuacja gdy bohater przybywa z przyszłości (choć nie wiemy jak ona wygląda) i pojawia się we współczesności (z punktu widzenia widza) i stara się zapobiec zmianie w teraźniejszości jaką chce dokonać przeciwnik. Schemat powielony w 2 kontynuacjach filmu w roku 1991, 2003, natomiast w części czwartej w 2009 nie należy już mówić o podróży w czasie, mamy pokazana przyszłość o której była mowa we wcześniejszych filmach  Bardzo oryginalny pomysł, co ciekawa nie powielany w kolejnych innych filmach podejmujących tematykę podróży w czasie.


SERIALE

w Serialach (zwłaszcza tych, które z czasem zaczynają się wypalać i pojawiają się w nich już wszystkie możliwe wariacje i pomysły fabularne również bohaterowie podróżują w czasie.


Supernatural



Sam i Dean cofają się w czasie i poznają swojego dziadka, oraz młodą matkę i ojca w kilku odcinkach. Z tych odcinków dowiadują się więcej o swoim dziedzictwie "łowców"

Once Upon Time



W najnowszym sezonie Hak i Emma cofają się w czasie do momentu poznania Śnieżki i księcia. w tych odcinkach realizowany jest schemat przypadkowej zmiany przeszłości a następnie próby tego naprawienia. 

LOST. Zagubieni.



Bohaterowie w jednym z sezonów cofają się w czasie i żyją przez dłuższy czas w przeszłości dowiadując się skąd wzięły się bunkry na wyspie i ośrodki badawcze. Również pojawiają się na zdjęciach.


Polski Akcent:

Ile waży koń Trojański 2008



Kategoria: Cofanie się w czasie. Próba zmienienia przyszłości.

Chyba jedyny przykład w polskim kinie (ale jednak mamy taki film!) Bohaterka przenosi się do czasów PRL-u próbuje zmienić swoje życie rzucając szybciej byłego męża by poznać swojego drugiego męża, ratuje życie babci.


Seksmisja 1983


Seksmisja nie jest dosłownym przykładem podróży w czasie. Bohaterowie budzą się z hibernacji w przyszłości. Nie maja oni żadnej możliwości by powrócić do swoich czasów. Jednak zadziwienie przyszłością i próba "przystosowania się"  są motywem wspólnym łączącym ten film z innymi powyżej wymienionymi.



To wszystkie filmy z tych, które widziałam z wątkiem podróży w czasie, które udało mi się sobie przypomnieć. Wszelkie komentarze zawierające inne filmy, które powinny pojawić się na takim zestawieniu bardzo mile widziane.


Bonus na koniec:

Podróże w czasie romantycznie:

http://www.geeksaresexy.net/2015/07/08/the-most-adorable-and-awesome-sci-fi-love-story-ever-the-one-minute-time-machine-video/


sobota, 21 czerwca 2014

Kaze Tachinu (The Wind Rises) - kolejna animacja Miyazakiego nominowana do Ooscara

Studio Gibi wyprodukowało klasykę japońskiej animacji. Oczywiście nim w Polsce zapoznaliśmy się z twórczością Miyazakiego zaczynaliśmy od takich serii jak Gigi la Trottolla , Kapitan Dajmos, Kapitan Tsubasa, Yattaman, Tygrysia Maska emitowanych na Polonii 1, potem Polsat i TVN7 puściły Czarodziejkę z księżyca (wkrótce pojawi się kolejna odświeżona seria!) i Dragon Balla. Dzieciaki, które bardziej się wciągnęły w anime zapoznały się również z takimi tytułami jak Neon Genesis Evangelion, Naruto (emitowany do dziś), Ranma, Inu Yasha, Full Metal Alchemistst, , Vision of Escaflowne i wielu, na prawdę wielu innymi tytułami.  Z filmów pełnometrażowych do naszego kraju dotarła Akira i Ghost In the Shell. Kiedy pomyślę, jak trudne kiedyś było zdobycie tej klasyki, to nie chce mi się wierzyć, że dziś dostęp do wszystkiego jest tak prosty. Na świecie anime jest dostrzegane nawet przez tak iście amerykańską nagrodę jaką jest Oscar. Spirited Away: W krainie Bogów w reżyserii Hayao Mijazakiego w 2003 roku dostało statuetkę w kategorii najlepsza animacja, Ruchomy zamek Hauru był nominowany do Oscara w 2006 roku (widziałam tę animację chyba ze 4 razy, jedna z moich ulubionych). Przy okazji wypada jeszcze wspomnieć Księżniczkę Mononoke (eh dawno to było, skoro miałam to na kasecie Video…) i Mojego sąsiada Totoro (logo studia Gibi). Przyznam, że okres fascynacji anime już u mnie minął jakiś czas temu (chociaż śmiem twierdzić, że nie jest to coś z czego się wyrasta, mnie zwyczajnie przeszło i nie ma to niewiele wspólnego z wiekiem), a Kaze Tachinu (The Wind Rises) trafiło na moją listę do obejrzenia właściwie nie dlatego, że to nowe anime „mistrza” lecz raczej ze względu na nominację tej produkcji do tegorocznych Oscarów (nadrabiam ostatnie nominowane w tym roku tytuły).



Miyazaki od lat się odgraża, że odchodzi na emeryturę a tu o dziwo możemy obejrzeć jego najnowszą animację, choć tym razem nie trafił do mnie z tą fabułą. Zdecydowanie wolę magię, duchy, demony w wersji japońskiej niż realizm (aczkolwiek sceny życia codziennego potrafią Japończycy pokazywać w jakiś taki jednak niezwykły interesujący sposób). Bardziej podobają mi się zwariowane animacje gdzie człowiek przeistacza się w świnię, czarownica przeklina niewinną dziewczynę, można spotkać smoka, duchy potrafią zabić, a na brzegu lasu można spotkać dziwne stworzenie.
Niestety Kaze Tachinu (The Wind Rises) to przedstawienie losów inżyniera samolotów Jirô Horikosh od lat dzieciństwa, kiedy śniły mu się samoloty i postanowił zostać inżynierem (nie mógł zostać pilotem bo miał słaby wzrok – nosi okulary) aż po dorosłość, pracę dla firmy Mitsubishi próbującej skonstruować samolot na miarę tych europejskich, kolejne próby i romantyczne spotkanie dziewczyny w pociągu. Smutna to właściwie historia i niestety mnie nie ujęła. Jak dla mnie fabuła była zbyt monotonna, liniowa, pozbawiona napięcia. Typowy film biograficzny. Oczywiście sama animacja to jakość sama w sobie (piękne kolory, ta znana kreska) a i muzyka jest ujmująca i wzruszająca, doskonale komponuje się z warstwą wizualną. Sam przekaz też jest niezwykle życiowy. Mały chłopiec marzył o lataniu samolotem i w swoich snach rozmawiał z konstruktorem panem Caproni (Tylko w scenach snów Jiro mamy tę odrobinę magii z filmów Miyazakiego).

Airplanes are not tols for war.
They are not for making money.
Airpalnes are beautiful dreams
Engineers turn dreams into reality

Potem ten sam chłopiec udaje się na Uniwersytet i staje się inżynierem samolotów wojskowych. Życie.

W  ramach przyzwoitości 7/10, film mi się dłużył, raczej nie dla każdego (i chyba nikt nie ma tu wątpliwości: nie jest to film dla dzieci. To animowana biografia JIro).  Jednak Panie Miyazaki nie idź pan na emeryturę, ale nakręć jeszcze choćby jeden magiczny film.

SPOILER-ZAKOŃCZENIE


Jiro udaje się na ostateczne testy zaprojektowanego przez siebie samolotu. W tym czasie Naoko postanawia jednak wyjechać do sanatorium (zostawia dla wszystkich listy). Ostateczny test samolotu kończy się sukcesem. Przenosimy się do snu Jiro, widzimy zniszczone samoloty. Joro po raz ostatni rozmawia z panem Caproni. Udało się Jiro stworzyć wspaniały samolot, choć żadne z nich podczas wojny nie wrócił. Koniec.