Pokazywanie postów oznaczonych etykietą covery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą covery. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 maja 2015

Pitch Perfect 2 – czyli siła Coveru

Wybierając się w piątkowy wieczór do kina na Pitch Perfect 2 oczekiwałam jednego: rozrywki i dokładnie tym była ta kontynuacja.



Zespól a capella Barden Bellas po zdobyciu mistrzostwa w części pierwszej przez kolejne trzy lata był niepokonany do czasu skandalu podczas występu przed prezydentem Barakiem Obamą. Dziewczyny ponownie znalazły się na dnie i będą musiały odnaleźć wspólną harmonię, przyjąć do grupy nową dziewczynę i ponownie wspiąć się na szczyt, tym razem na mistrzostwach świata a capella.

Jak w każdej filmowej kontynuacji w Pitch Perfect 2 dokładnie powtórzono schemat nam znany z części pierwszej: początkowy skandal, bitwa drużyn na piosenki, przygotowanie do wielkiego występu i gdzieś po drodze zacieśnianie się więzi przyjaźni oraz romans. Można by zarzucić temu filmowi stu procentową wtórność schematu fabularnego, jednak jak to w przypadku kina gatunkowego, nie chodzi tu o to co, ale jak zostało powtórzone.

Największą zaletą tej produkcji były świetne covery znanych piosenek wykonywane przez zespoły a capella, a w części drugiej dostajemy serię nowych aranżacji. W Pitch Perfect świetnie brzmi nawet na nowo zaaranżowana przez Becę kolęda świąteczna w duecie ze Snoop Dogiem (Tak Snoop Dogg w Pitch Perfect śpiewa kolędy). Możemy posłuchać w nowej wersji fragmentów piosenek Natalii Imbrulgii, The Hanson (MMMbop), hitów lat 90`, piosenek country i hitów o tyłkach („czyli praktycznie każda piosenka, która leci w tv”) w kolejnej odsłonie When I`m gone (tym razem zaśpiewane przez wszystkie Bellas wspólnie).

Do tego mamy tu serię świetnych żartów i gagów (Gruba Amy nie zawodzi i w pierwszej scenie wybucha się śmiechem), scen dziewczyńskiej przyjaźni (girl power), nieco sentymentu i wzruszających wyznań (dokładne powtórzenie sceny szczerości z jedynki). 

Anna Kednrick jest świetna i nie mogę uwierzyć, że "zaczynała" w Sadze Zmierzch (grała przyjaciółkę Belli) i zdecydowanie nowsze filmy z jej udziałem gwarantują udana rozrywkę (Bardzo dobry "śpiewny" występ również w Tajemnicach lasu). Anna razem z Rabel Wison tworzą trzon tego filmu tworząc idealną mieszankę świetnej muzyki i humoru.


Po obejrzeniu tego filmu po głowie chodzi nie jedna, ale kilka piosenek i chce się ich słuchać jeszcze raz i jeszcze raz. Idealny lekki film, z serii "można obejrzeć z 10 razy". Polecam 8/10!


SPOILER-ZAKOŃCZENIE

Film kończy się dokładnie tak, jak można było to przewidzieć po pierwszych 290 minutach, a nawet szybciej. Bellas wygrywają mistrzostwa świata dodając w finałowym występie oryginalna piosenkę napisana przez nową członkinię zespołu.