Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scena końcowa po The Wolverine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scena końcowa po The Wolverine. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lipca 2013

The Wolverine – Logana wycieczka do Japonii

Nie sposób zaprzeczyć faktowi, że super bohaterowie ostatnio przeżywają swoisty renesans (a może zawsze tak było?). Żyjemy w „epoce” sequeli [Kontynuacja popularnego filmu.(Najczęściej zamyka się historię bohatera w trzech częściach, mamy gównie modę na trylogie Patrz: trylogia Mrocznego rycerza, trylogia Spider-Mana z Tobey Maguirem, do niedawna trylogia Indiany Jonesa czy Piratów z Karaibów, do których niestety nakręcono części czwarte)] a gdy już kończą się możliwości poprowadzenia dalszych losów bohatera kręci się prequele (Przedstawienie wydarzeń przed fabułą znanego filmu), albo zwyczaje restartuje się serię i pokazuje się losy bohatera od początku (Reboot). Jest jeszcze możliwość nakręcenia crossovera, czyli pokazanie współpracy bohaterów z dwóch lub więcej filmów czego wspaniałym przykładem jest The Avengers. Co ciekawe wytwórnie filmowe budują wspólne Uniwersum tych bohaterów, ponieważ wydarzenia z Avengers są istotne później dla fabuły The Iron Man 3 i jak się zapowiada w Thor: Mroczny świat. Przypuszczam, że taki sukces Avengersów zaowocował  na trwającym właśnie Comic-Conie w San Diego ogłoszeniem, że powstanie wspólny film o Supermanie i Batmanie. To jednak nie wyczerpuje wszystkich możliwości „wydłużania” losów popularnych bohaterów. Czasami jeśli seria posiada kilku herosów (drużyna, postacie drugoplanowe) można nakręcić spin-offa, czyli przedstawienie wcześniejszych lub późniejszych losów jednego z bohaterów. I to właśnie z takim przypadkiem mamy do czynienia w The Wolverine. Nikomu chyba nie trzeba przypominać, że Wolverine jest jednym z X-Menów. Dokładniej jednak rzecz ujmując The Wolverine jest sequelem-spin-offem trylogii o X-Manach, ponieważ są w tym filmie przedstawione wydarzenia po X-Man: Ostatni bastion (Spoiler: ważna jest dla Logana z tego filmu smierć Jane Gray), a pierwszy film poświęcony tylko Loganowi, czyli X-Man Geneza: Wolverine był spinn-offem i prequelem trylogii. Upraszczając: jeśli oglądać filmy o mutantach w układzie chronologicznym należy przyjąć kolejność:

  1. X-Men - Pierwsza Klasa
  2. X-Men Geneza – Wolverine
  3. X-Men
  4. X-Men 2
  5. X-Men 3 - Ostatni Bastion
  6. Wolverine.
  7. (X-Men - Days of Future Past (2014)) – planują tutaj jakieś zabawy z czasem, ponieważ w obsadzie pojawiają się zarówno aktorzy odgrywający młodych jak i „starych” mutantów?)

Innymi słowy przystąpienie do oglądania The Wolverine wymaga sporej znajomości uniwersum mutantów. Z najważniejszych faktów: Logan jest mutantem posiadającym zdolność regeneracji, nie starzeje się. W Genezie dowiadujemy się w jaki sposób „otrzymał” szkielet i szpony z Adamantium. Logan w skutek strzału kulą z adamantium w głowę traci pamięć. [i tu mi się trochę rzeczy nie zgadza (ale fakt nie odświeżyłam sobie wszystkich filmów). Po utracie pamięci w Genezie w kolejnych X-Manach Wolverine chyba nie odzyskuje wspomnień? (czy Profesor Xavier mu je przywrócił? Kto pamięta?), wiec nie wie nic o wydarzeniach sprzed Genezy, a skoro Geneza miała miejsce na pewno po II wojnie światowej i Pierwszej klasie, to w The Wolverine Logan nie powinien pamiętać wybuchu atomówki w Nagasaki i tym samym Yashidy, ogromny błąd scenarzystów?]



W The Wolverine Logan udaje się do Japonii pożegnać się z człowiekiem, któremu kiedyś uratował życie. Na miejscu jednak okazuje się, że nie będzie to krótkie pożegnanie a Wolverinowi podstępna mutantka próbuje odebrać zdolność regeneracji i  zostaje wplątany w walkę o spadek po przyjacielu. Fabularnie niestety tę cześć należy potraktować jako „przygodę” Logana w Japonii, która ani specjalnie więcej nam nie wnosi do tej postaci (w przeciwieństwie do Genezy) a paradoksalnie najciekawszą sceną jest ta, która pojawia się po napisach końcowych (zapowiedź powrotu Xaviera i Magneto).  Co to ostatnio za moda by pokazywać bezsilnego bohatera? Logan zaszyty w lesie, załamany, którego dręczą koszmary (patrz podobny początek filmu Iron nam 3: traumatyczne przeżycia Starka po The Avengers) Cóż to za Wolverine, który jest osłabiony, wolniejszy i nie regeneruje się tak szybko po postrzeleniu przez japońską Yakuzę?  To co na dobre wyszło Mrocznemu rycerzowi wcale nie dodaje uroku pozostałym super bohaterom. Owszem film jest pełen akcji (pojedynki, przeszywanie szponami), ale, żeby przeciętny mafiozo radził sobie równie dobrze na szczycie rozpędzonego pociągu co mutant ze szponami z adamantium? Właściwie mamy tu do czynienia z serią pościgów, która sprawia, że cała fabuła jest zbyt „podzielona” a Mariko jest na przemian porywana przez różnych oprawców i odbijana przez Wolverina. Przy okazji ucieczek dorzucono nam tu mało wiarygodny wątek romansowy (zupełnie niepotrzebnie). Paradoksalnie jest tu zbyt wielu „pomniejszych’” wrogów przecz co zabrakło tu wyrazistego czarnego charakteru, który przystępuje do walki dopiero na końcu (można się było domyślić kto to będzie, ale szkoda, że pojawia się dopiero w finałowym pojedynku. Nie zbudowano odpowiednio potęgi i „grozy” tego głównego przeciwnika, co sprawia, że finałowa scena jest mało widowiskowa). Próbowano również dorzucić trochę humoru (scena z Naburo w hotelu). Na plus zaliczam duet Yukio-Wolverine (sceny walki, ale SPOILER: Yukio sama sobie poradziła ze żmiją?) Generalnie jednak jest to jednak wciąż Wolverine a Hugh Jackman nie zawodzi. Może trochę mniej dziki, może słaby momentami, ale dobra początkowa scena w bunkrze (efekt regeneracji po wybuchu) i  może mało wiarygodna, ale i tak ciekawa walka na pociągu ratują ten film. Lekka rozrywka, może niewiele wnosząca do postaci, ale oglądało się bardzo dobrze. Film oceniam niżej niż Genezę, czy Pierwszą klasę, dlatego 7/10.

SPOILER-ZAKOŃCZENIE
Mariko ponownie porwana tym razem przez ninija jest więziona w posiadłości rodzinnej Yasudy. Wolverine jedzie ja odbić. Tam stacza walkę z Ninja i zostaje pokonany (wcześniej rozprawił się jakoś z jakuzą, a jak już odzyskał zdolność regeneracji nie daje sobie rady z kilkudziesięcioma ninja?). Budzi się przytwierdzony do stalowego krzesła. Żmija-mutantka prowokuje go do wyciągnięcia szponów. Wtedy wielki stalowy samuraj się podnosi i próbuje obciąć Logaowi szpony. Dzięki interwencji Mariko Loganowi udaje się wyswobodzić i zaczyna walczyć z Samurajem. W między czasie do posiadłości dostaje się Yukio i walczy ze żmiją. Udaje jej się ja pokonać. Wolverine rozgrzanym mieczem obcina głowę samurajowi. Okazuje się, że w środku był Yashida. Chciał młodości i długowieczności Logana. Samuraj obcina Wolverinowi oba szpony i zaczyna wysysać z niego życie. Mariko rani Yoshidę, Logan wyswobodzony zabija samuraja, odzyskuje młodość. Odrastają mu szpony z kości. Logan żegna się z Mariko i wraz z Yukio odlatuje samolotem. Scena po napisach: na lotnisku zatrzymuje Logana Mgneto i mówi, że go potrzebują, Pojawia się profesor Xavier. Koniec.