
Otóż James Cameron jest producentem tego filmu. (Pozwólcie, że przypomnę: producent jest głównym inwestorem produkcji filmowej. Zatrudnia wszystkie potrzebne osoby do jego produkcji i zapewnia sprzęt oraz środki materialne. Po wyprodukowaniu filmu jest właścicielem praw autorskich i głównym beneficjentem ewentualnych dochodów z jego sprzedaży. Wpływ producenta na kształt artystyczny filmu może być bardzo różny, zależy to w głównej mierze od stosunków między nim, reżyserem, scenarzystą, aktorami i innymi osobami realizującymi film. Jedni producenci kontrolują i wpływają na film bezpośrednio, inni zawierzają reżyserowi pozwalając mu na swobodną realizację jego wizji artystycznej. Producenci dokonują czasem ponownego montażu gotowego filmu [za wikipedia.pl]). W tym przypadku zapewne główny związek Camerona z tym filmem polegał na tym, iż Sanctum 3D korzysta z trójwymiarowej technologii, udoskonalonej przy realizacji filmu Avatar, która umożliwiła wykreowanie ekstremalnych warunków, panujących w zalanych wodą jaskiniach. Sanctum - film, w którym wykorzystano efekty 3D zastosowane w Avatarze. Ok, ale…zacznijmy od tego, że żywotność filmu nie kończy się na wyświetlaniu go w kinach. Na DVD otrzymujemy więc wersję 2D (na Blu-Ray jest wersja 3D. Rynek się rozwija i coraz więcej osób już ma telewizory 3D i pytanie o film w tej technologii słyszę średnio raz na dwa tygodnie…,ale ja jeszcze takiego super kina domowego nie mam), więc cóż zobaczyłam w „zwykłej”, spłaszczonej do 2D wersji tego filmu?



